|
Karczma pod Silberbergiem Witamy na nowym-starym forum dla larpowiczów Silberbergu :) |
 |
Laro - List z wytłumaczeniem
Hoari - 10-01-2017, 20:32 Temat postu: List z wytłumaczeniem W imieniu naszego poselstwa chciałbym przeprosić za przedwczesne opuszczenie przez nas terenów Srebrnej Rzeki. Ten drobny nietakt z naszej strony wynikał z pewnych uzasadnionych obaw żywionych przez naszego dowódcę – Altarisa Vel Tora Andhakara.
Zaniepokoiła nas mianowicie agresja ze strony Aenthilskiego posła – Tulya’Egana, która miała miejsce na dziedzińcu. Nasze oburzenie budzi sam fakt ataku jednego posła na drugiego lecz nasze oburzenie dodatkowo potęguje fakt, że ta sama agresja miała miejsce dwukrotnie przez tego samego Aenthilczyka. Pierwszą ofiarą tej agresji był nasz dowódca we własnej osobie lecz nasze jeszcze większe oburzenie budzi fakt, że drugą ofiarą w ciągu mniej niż godziny była Naseria Vespa – Oficjalna posłanka stronnictwa Cesarstwa Leth Caer. Liczymy, że w związku z tak drastycznym i haniebnym naruszeniem etykiety dyplomatycznej jak również wcześniejszymi powiązaniami z aktami agresji i bestialstwa wymierzonymi w naszych pobratymców z Talsoi ( w tym, co warto wspomnieć, rodzinę wspomnianej wcześniej Naserii), Tulya’Egan poniesie adekwatne do swoich haniebnych poczynań konsekwencje. W obliczu potencjalnego zagrożenia ze strony Aenthil oraz osłabienia, jakie wywołał zarówno we mnie jak i w Altarisie incydent z demonem, nasz dowódca podjął decyzję o natychmiastowym wymarszu powrotnym.
Zapewne nie ubiegło również niczyjej uwadze to, że zabraliśmy ze sobą oryginały 3 z 4 dokumentów podpisanych w czasie szczytu. Tak kontrowersyjne działanie z naszej strony miało jednak swoje przyczyny. Już w trakcie ataku, który zakłócił podpisywanie owych dokumentów, zostało nam powierzone zadanie chronienia ich co poprzysięgliśmy zrobić i przysięgi dotrzymaliśmy. Uznaliśmy bowiem, że oryginały dokumentów muszą przetrwać wojnę. Po incydencie na dziedzińcu oraz wobec niekorzystnych dla poselstwa Aenthil i Qa wynikach szczytu, nie muszę uzasadniać czemu nie była to wiarygodna grupa do powierzenia tak istotnych dokumentów. W Wergundii, która niemal w całości objęta jest obecnie działaniami zbrojnymi, umieszczenie dokumentów wiązałoby się z ryzykiem przechwycenia ich przez stronnictwa, które niekoniecznie zgadzają się z postanowieniami szczytu politycznego. Przekazanie tak istotnej wagi, któremukolwiek z przedstawicieli Tryntu i Fiordu, Samni, Talsoi lub Ofiru wiązałoby się również z podobnym jak w Wergundii a może i większym ryzykiem przechwycenia dokumentów przez siły Qa lub lokalnych władz wspierających Qa. Wysłannictwo Shamarothu mogłoby być pretendentem do pilnowania owych dokumentów lecz incydent z pieczęciami od skarbca zapewne będzie teraz głównym zajęciem na głowie krasnoludów, a w trakcie rozwiązywania go dokumenty mogłyby zostać skradzione. Na koniec pozostają dwa z pozostałych stronnictw o niewątpliwie największym kredycie zaufania tj. Styria i Leth Caer. W obliczu jednak problemów wewnętrznych wywiadu styryjskiego oraz bądź co bądź ogromnych sił Qa działających na terenach działania SSW mieliśmy uzasadnione wątpliwości do powierzenia im oryginałów dokumentów. Z kolei wysłannictwo Cesarstwa Leth Caer, które również ponad wszelką wątpliwość jest godne zaufania, czekała bardzo długa podróż, w trakcie której dokumenty byłyby narażone na kradzież lub uszkodzenie. Miejscem zaś bezsprzecznie bezpiecznym i wolnym od wrogich wpływów, w którym dokumenty są zdolne bez skazy przetrwać całą wojnę są niezdobyte góry Larion, w które właśnie owe dokumenty zabraliśmy. Aby jednak pokazać, że zebranych w Srebrnej stronników północy gości darzymy zaufaniem, najważniejszy dla nas dokument, tj. ten powołujący Andhakarę do życia, zostawiliśmy by państwa północy mogły zadecydować gdzie bezpiecznie przeczeka on wojnę. Liczymy na waszą mądrą decyzję.
Z poważaniem, przedstawiciel stronnictwa Laryjskiego Hoari Macha Motten Ahi
Leite - 10-01-2017, 21:54
XD tak tak, zostawiliście nam, oczywiście :V
Hoari - 10-01-2017, 22:40
no pewnie, że zostawiliśmy wam XD masz jakieś wątpliwości? ^^
VanRex - 10-01-2017, 22:42
Raczej przeoczyliście wykonując bohaterski odwrót strategiczny :3
Uszek - 11-01-2017, 00:01
VanRex napisał/a: | Raczej przeoczyliście wykonując bohaterski odwrót strategiczny :3 |
To bardziej wyglądało na zgubienie jednej karteczki w połowie ucieczki 😂, niz przeoczenie.
Hoari - 11-01-2017, 00:15
Uszek napisał/a: |
To bardziej wyglądało na zgubienie jednej karteczki w połowie ucieczki 😂, niz przeoczenie. |
jakiej ucieczki? masz tam bardzo klarownie wytłumaczone, że to nie była żadna ucieczka tylko przemyślana decyzja naszego dowódcy
VanRex - 11-01-2017, 00:22
Uszek napisał/a: | VanRex napisał/a: | Raczej przeoczyliście wykonując bohaterski odwrót strategiczny :3 |
To bardziej wyglądało na zgubienie jednej karteczki w połowie ucieczki 😂, niz przeoczenie. |
Nie, nie, nie. Nie zgubienie, a przeoczenie. I nie ucieczka, a taktyczny odwrót strategiczny i na dodatek bohaterski.
Leite - 11-01-2017, 00:53
Hoari napisał/a: | no pewnie, że zostawiliśmy wam XD masz jakieś wątpliwości? ^^ |
Oh, żadnych.... Mina Altarisa, jak się dowiedział, nigdy nie została przeze mnie ujrzana i zobrazowana jako *facepalm* xd
Myszołowianka - 11-01-2017, 01:01
Szabowny Panie pośle Hoari Macha Motten Ahi.
Poselstwo elfów laro zdecydowali się na wcześniejsze opuszczenie obrad. Ten fakt nie podlega dyskusji. Jednak w świetle zaistniałych wyjaśnień i po cóż nazwijmy to uchybieniach ze strony gospodarzy myślę iż to stylistyczne potknięcie możemy wam wybaczyć. W imieniu poselstwa Leth Caer, mając nadzieję na Cesarską aprobatę, chcialabym oświadczyć iż podzielamy wasze obrzenie na incydent z udziałem Aenthilskiego posła. Z mojej strony chciałabym zaznaczyć iż z moich źródeł wynika, że był to wybryk pojedynczego elfa a nie całego poselstwa. O całym zajściu poinformowany został szanowny pan Lomin'Onfis (tu wstaw reszte ktorej nie pamietam). Muszę wyrazić moje ubolewanie ale nie poznawszy wczesniej faktu o zamachu na życie pana Altarisa Vel Tora Andhakara nie miałam możliwości zaznaczenia tego w rozmowie z wymienionym wyżej panem. Liczę na współpracę w celu odnalezienia tulya'Egana.
Podpisano Z wyrazami szacunku Naseria Vespa
Zobowiazano kuriera by dołączyć do rąk własnych Hoari Macha Motten Ahi.
Leite - 11-01-2017, 02:29
[quotepan Lomin'Onfis (tu wstaw reszte ktorej nie pamietam)][/quote]
InTebri, szanowna elfko. Lomin'Onfis InTebri, tak brzmi pełne imię i nazwisko tej szanowanej postaci.
Indiana - 11-01-2017, 05:48
Myszołowianka napisał/a: | Z mojej strony chciałabym zaznaczyć iż z moich źródeł wynika, że był to wybryk pojedynczego elfa a nie całego poselstwa. |
Pojedynczego, akurat Połowa tego poselstwa przyjęła za taktykę rozwiązania siłowe wobec innych (A że na styryjski łeb mieli za mało tych rozwiązań, to całe szczęście jak raz ). Za to druga połowa stosowała analogiczne siłowe rozwiązania na tej pierwszej... Ech, Aenthil i ich dyplomacja... <3
Szamalchemik - 11-01-2017, 08:31
Szabowny Panie pośle Hoari Macha Motten Ahi.
No spoczko.
Podpisano z wyrazami szacunku,
Lord Regent Kethren
Myszołowianka - 11-01-2017, 09:45
Cytat: | InTebri, szanowna elfko. Lomin'Onfis InTebri, tak brzmi pełne imię i nazwisko tej szanowanej postaci. |
A dziękuję.
Myszołowianka - 11-01-2017, 18:10
Indiana napisał/a: | Ech, Aenthil i ich dyplomacja... <3 |
Ja tu widzę dobry, sprawdzony argument siły.
Leite - 11-01-2017, 22:37
Indiana napisał/a: | Myszołowianka napisał/a: | Z mojej strony chciałabym zaznaczyć iż z moich źródeł wynika, że był to wybryk pojedynczego elfa a nie całego poselstwa. |
Pojedynczego, akurat Połowa tego poselstwa przyjęła za taktykę rozwiązania siłowe wobec innych (A że na styryjski łeb mieli za mało tych rozwiązań, to całe szczęście jak raz ). Za to druga połowa stosowała analogiczne siłowe rozwiązania na tej pierwszej... Ech, Aenthil i ich dyplomacja... <3 |
NO JA BARDZO PRZEPRASZAM. O tulya'Eganie nie miałam pojęcia, a pan nyar'Lafius, przyznawszy się nam do zamiarów, dostał zakaz. Nie mam pojęcia, co się później stało, ale znaleziono go w stanie krytycznym... Jak wnioskuję, nie po działaniach Styrii.
Szamalchemik - 11-01-2017, 23:43
Nie, nie po działaniach Styrii, Styria była zbyt zajęta zataczaniem się po dostaniu gałęzią po głowie
Indiana - 12-01-2017, 00:05
Szamalchemik napisał/a: | Styria była zbyt zajęta zataczaniem się po dostaniu gałęzią po głowie | Wal się, panie komandorze Wcale się nie zataczałam tylko uczciwie bluzgałam na czym świat stoi
Leite - 12-01-2017, 00:16
W takim razie jestem ciekawa, cóż tam się stało. ^^
Szamalchemik - 12-01-2017, 00:31
Indiana napisał/a: | Wal się, panie komandorze Wcale się nie zataczałam tylko uczciwie bluzgałam na czym świat stoi |
Jak już mówiłem, zawsze do usług
Altaris - 19-01-2017, 01:14
Jako dowódca Andhakary podjąłem decyzję o odwrocie, ponieważ obawiałem się, że stronnictwo Aenthil okaże ponownie bestialstwo, agresję oraz brak posłuszeństwa w stosunku do swoich dowódców. Nie myliłem się. Chwilę po tym jak opuściliśmy szczyt dyplomatyczny trzech nieudolnych i łatwych do zauważenia aenthilczyków próbowało nas śledzić. Na swoje szczęście jednak, postanowili ucieć, po tym jak zauważyli, że ich zobaczyłem.
Z wyrazami szacunku,
Altaris Voel Tora Andhakara
Leite - 19-01-2017, 11:19
Cytat: | trzech nieudolnych i łatwych do zauważenia aenthilczyków próbowało nas śledzić |
Uważaj na słowa, mości panie powiedz, któż taki was zaniepokoił?
Indiana - 19-01-2017, 16:55
Leite napisał/a: | powiedz, któż taki was zaniepokoił? | Byli tak nieudolni i łatwi do zauważenia, że nie dało się ich złapać
Leite - 19-01-2017, 17:18
Indiana napisał/a: | Leite napisał/a: | powiedz, któż taki was zaniepokoił? | Byli tak nieudolni i łatwi do zauważenia, że nie dało się ich złapać |
Wiesz, wydaje mi się, że grupy Aenthilskiej skład był czteroosobowy. Zakładam, że pan Altaris nie zamierzał urazić Lomin'Onfisa ani mnie (bo nie uważam się za nieudolną XD oraz nie szłam za Laro.). Zostały dwie osoby, a Pan Altaris mówi o trzech. Dlatego pytam.
Altaris - 19-01-2017, 19:22
Więc dwie. Po co miałbym ich łapać jeżeli już znałem ich zamiary? Po co używać drastycznych środków, jeżeli uciekli?
Leite - 19-01-2017, 23:11
Cóż. Jakby to... Nie stałam za wyborem osób do misji dyplomatycznej, a odpowiadam za swoje zachowanie i ewentualnie innych, jeżeli wiem, co zrobili ^^
Indiana - 21-01-2017, 15:44
Altaris napisał/a: | Po co używać drastycznych środków, jeżeli uciekli?
_________________ |
Jednak - po co uciekać z listami, jesli oni uciekli bardziej...?
Dyplomacja Andhakary nie przestanie mnie zadziwiać
|
|