 |
Karczma pod Silberbergiem
Witamy na nowym-starym forum dla larpowiczów Silberbergu :)
|
Prezentacja |
Autor |
Wiadomość |
Prim
niziołek

Skąd: Kraków
|
Wysłany: 25-12-2016, 21:38 Prezentacja
|
|
|
Cześć!
Ja tu tylko przejazdem z organizacji.
Jako, że larp to bal dyplomatyczny, a bale jak wiadomo, rządzą się swoimi prawami, chciałabym Wam uświadomić owe powyższe.
Na balach ważna jest etykieta. Na balach ważne są tańce.
Na balach też ważna jest prezentacja swojego stronnictwa.
Innymi słowy- przemówienie. Określenie stanowiska wyjściowego danej grupy.
I o ile o dwa pierwsze na razie martwić się na razie nie musicie, to przemówienie powinniście przygotować.
Z uwzględnieniem charakteru miejsca i ewentualnych słuchaczy.
Enjoy! |
_________________ Primula Seweird- niziołek i druidka, pierwsza Imperialistka wśród nie- ludzi, sprzymierzona z Ludem Qarnachasayosyran, Ludzi- którzy Wiedzą, przyjaciółka Nayestecae
Primrose Goldworthy- niziołek i druidka, sprzymierzona z orkami Imperialistka, która obudziła Starych Bogów
Phlox dar Gorn- była banitka, czarownica z mroczną duszą, wdowa po Lambercie dar Gorn,
Cinna- historyk i druid, sapientystka, członkini Sztabu Konspiracji Północy, jedna z tych, którzy przypisali domeny Północy Opiekunom
Tari'gar- nieustępliwa i wymagająca admirał floty Talsoi
Surfinia- hobbitka z gminy w pobliżu zgliszcz Birki, żona Szomera z krwią tysięcy na rękach
Pixie- goblińska wojowniczka z plemienia Harcu
profesor Delfina da Tirelli- archeolożka i badaczka, najmłodsza wykładowczyni Uniwersytetu w Messynie
„Aby coś znaleźć, trzeba poszukać.
Istotnie, zazwyczaj kiedy się szuka, w końcu się coś znajduje, nie zawsze jednak dokładnie to, o co chodziło...”
"Czasem ku przeznaczeniu prowadzi właśnie ta droga, którą nie chcemy kroczyć" |
|
|
|
 |
Leite
Elfi doradca

Skąd: Poznań
|
Wysłany: 28-12-2016, 02:23
|
|
|
Wykorzystam temat, by powiedzieć coś nie coś o czymś, co stworzyłam.
Cytat: |
Szanowni państwo.
Wielu z państwa nie jest zadowolonych w naszej obecności. Kilka osób wydaje się nawet zaskoczonych z tego powodu. Zdaję sobie sprawę, że państwa północy postrzegają nas jako wrogów, sprzymierzonych z tymi, których nienawidzą. Jednakże ja i moi towarzysze nie jesteśmy reprezentantami Aenthil, jakie wszystkim przychodzi na myśl. Nie jesteśmy wysłannikami rady ani aenthilskiej księżnej, ponieważ uważamy, że ich decyzje są błędne i sprowadzą na Aenthil prędzej czy później zagładę. My jesteśmy przedstawicielami tulya’Toruviel Melianor. Niestety jednak nie mogła być tutaj i wysłała nas, swoich posłanników.
Szanowni państwo, To wojna.
Zdajemy sobie sprawę z tego, jak wyglądamy w oczach północy. Mimo to jesteśmy tutaj i rozmawiamy ze Sztabem.
Żadna ze strony nie pragnie tej wojny, jak przypuszczam. Pragnę zatem państwu przedstawić, jak się wojna rysuje na ten moment. Dla północy będzie ona latami wyniszczenia, stratą setek osób, które mogłyby budować północne państwa i je rozwijać. Wyżynaniem każdej osoby, która będzie widoczna dla Qa. W przypadku porażki - mordowaniem niewinnych na ulicach. Okrutnymi represjami oraz spadkiem liczby ludności do niskich poziomów. Być może nawet niewolnictwem.
Z naszej strony będą to setki, tysiące stracone, a państwo Aenthil może zostać zdewastowane na froncie. Wszyscy wiemy, gdzie teraz jest Aenthil i jak niebezpieczny to jest grunt. Jeżeli przegramy, jeżeli Qa przegra i północ ruszy na nas… możemy wyginąć.
Domyślam się, że część z państw północy by tego chciała. Byśmy zginęli.
Obie strony tego konfliktu poniosą ogromne straty.
Lecz myślę że możemy próbować pójść na ugodę. Nie Pragniemy tej wojny, nie Pragniemy wyniszczenia. Współpracując, jesteśmy w stanie osiągnąć pokój i wyznaczyć nowe granice bez zbędnego przelewu krwi. Dlatego właśnie tu jesteśmy. Żeby zaproponować możliwie jak najbardziej pokojowe rozwiązanie tej sytuacji w nadziei, że północ i zebrany tu sztab również nie chce przelania krwi, rychło rozlanego na nasze ziemie.
Historia naszego państwa jest bardzo długa. Mroczne czasy powstania Alfa Tavar kryją się w głębi naszych umysłów. Wtedy nasze państwo zostało zepchniete na bok, wszystkie nasze ziemie stracone. Od tamtej pory robiliśmy wszystko, co w naszej mocy, wszystko, aby odzyskać te ziemie. Naszą ojczyznę.
Zarówno my, jak i pani Toruviel, uważamy że da się obecną sytuację zmienić. Możemy zakończyć pokojowo lub bez okrutnego przelewu krwi tę wojnę, jeżeli księżną Aenthil zostanie pani Toruviel, a w Qa przejmie władzę przedstawiciel frakcji Tlilo, której reprezentant również jest z nami. Jak wiadomo, frakcja Tlilo nie popiera mordów. Ten cel nie będzie prosty. I ma swoją cenę.
Jeżeli jednak północ zdecyduje się rozegrać tę i tak niepewną dla nich wojnę, pomimo półmilionowej armii Qa gotowej do wymarszu ryzykując jeszcze spotkanie z naszymi elfami.. Cóż. Pod Erwick jest przewaga żołnierzy Qa około 25 do 1 człowieka z Północy. Ogromna armia Qa jest gotowa, by zmiażdżyć opór północy lub ją wykrwawić.
Jesteśmy gotowi o tym rozmawiać ze Sztabem, głosem rozsądku północy, z nadzieją, że nie zignoruje on naszej propozycji. Jeżeli jednak rozstaniemy się wrogo, ostrzegam. Każdy Elf będzie walczył do upadłego za nasze państwo i nasze ziemie. dziękuję. |
|
_________________ 2014r. II - Infelix Laryjka [??]
2014r. Epilog - Sephi'Rah (Sefii) Podziemna [*]
2015r. II - Vela, Roythe (łowca) Wysoka [*]
2015r. Epilog - Vela, Roythe (łowca) Wysoka [*], aktualnie Tymen Mgieł
2016r. III - Tanwe'Ivare, Aenthilka
2016r. Epilog - Aurelia d'Lombre d'Itharo człowiek
2016r. Zimowy - Tulya'Leite Enri Aenthilka w futerku
2017r. III - Mea'Aran Tlais Orthogok, podziemna bliźniaczka
2018r. Zimowy - matrona Mea'Aran Tlais Orthogok, już nie bliźniaczka.
_______________________________________
"Mlem"
|
|
|
|
 |
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
|
Dodaj temat do Ulubionych Wersja do druku
|
|