Karczma pod Silberbergiem Strona Główna Karczma pod Silberbergiem
Witamy na nowym-starym forum dla larpowiczów Silberbergu :)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Opowieści larpowe
Autor Wiadomość
Shamaroth_Glupi 
ugly bastard.

Skąd: Zabrze
Wysłany: 03-03-2008, 18:04   

przykladowo,chociaz pewnie to powtorze- Loki barbarzynca byl dla mnie mistrzem,bo potrafil wcielic sie w swoja role,potrafil robic powazne miny i mowic,przynajmniej tak mu sie zdawalo (to troche tak jak mi :D ), bardzo wazne i powazne rzeczy ^^
 
 
Travor 

Wysłany: 03-03-2008, 18:16   

wiecie szczerze mówiąc to jeszcze w tym roku chce jechać na początkującego i maksymalnie podszkolić się w walce bokenem jak dam radę - bo to muszę jeszcze dopracować. W końcu dobra postać i jej odgrywanie nie wystarcza samo w sobie... a z bokenem u mnie... no mogłoby być lepiej
 
 
Shamaroth_Glupi 
ugly bastard.

Skąd: Zabrze
Wysłany: 03-03-2008, 18:31   

sluchaj,ja osobiescie jestem za tym,zebys jechal na weterana,bo uwazam,ze wcale nie trzeba umiec sie napieprzac Bokenem (choc nie przecze-jest to przydatne xD). jesli masz checi i zapal,to wcale nie bedziesz odstawal od reszty. znow wracajc do Lokiego,nie wiemnczy gdzies tu o nim czytales. gosc mial 11 lat (chyba,poprawcie mnie jak cos) a potrafil trzymac klimat lepiej niz niejeden ze "starszakow" :D i wcale nie umial swietnie walczyc bokenem,ani nie czarowal specjalnie. przykladowo takze druid,ktory uleczyl od groma osob,a byl w podobnym wieku. wiec jesli to jak sie tutaj wypowiadasz i zachowujesz jest odwzrorowaniem tego jak mialbys dzialac na obozie,to ja jestem na tak (za przykaldem Eli Zapendowskiej, sic!)
 
 
Travor 

Wysłany: 03-03-2008, 18:37   

dzięki Shamarocie (mogę mówić Sham ?), może masz rację... jednak odnoszę nieodparte wrazenie że powinienem się trochę jeszcze podszkolić wśród równych sobie - niezależnie od tego czy trzymam klimat czy nie - na weteranie dostałbym kilka razy więcej, kilka razy mocniej za brak tej umiejętności na waszym poziomie :-D
a o tym Lokim muszę poczytać...
 
 
Abel 

Wysłany: 03-03-2008, 19:03   

Wiesz, równie dobrze możesz się zgadać z "ekipą warszawską" i poprosić, żeby ktoś z nich Cię podszkolił z otulinowca. Ja też specjalnie dobrze nie walczę, a technika opiera się na celowaniu po łapach :P lub waleniu zaraz nad kolano... A jednak jestem dobrym magiem...
 
 
Angantyr 
Stary druh Lann :]


Skąd: Alba
Wysłany: 03-03-2008, 19:10   

Abel napisał/a:
Ja też specjalnie dobrze nie walczę, a technika opiera się na celowaniu po łapach :P lub waleniu zaraz nad kolano... A jednak jestem dobrym magiem...


Co jest niemile widziane lub niemile widziane... :P A jak ktoś kiedyś powiedział: "Dobry mag, to martwy mag!"
Ja się z nim zgadzam i uznaję Abla za wyjątek od reguły. (Ach, ta niekompetencja Straży Pogranicza... :faint: Wypuszczą nawet chanackiego szpiega)
 
 
Shamaroth_Glupi 
ugly bastard.

Skąd: Zabrze
Wysłany: 03-03-2008, 19:13   

wcale nie trzeba dobrze walczyc Bokenem :P pamietna akcja z barbarzyncami,kiedy postanowilem zaszarzowac :D kto byl-ten wie xD ale w duzej mierze przez caly poprzedni oboz darlem ryja modlac sie do Indy niz walczac na miecze :P nie wiem,czy ktos mi zaraz nie walnie liberum veto,ale ja wciaz jestem za :P bo z tego co w koncu wyczytywuje na forum,to troche mlodszych ludzi bedzie :P
 
 
Doctor

Wysłany: 03-03-2008, 19:39   

Shamaroth_Glupi napisał/a:
pamietna akcja z barbarzyncami,kiedy postanowilem zaszarzowac
To było głupie, Szamciu. ;) Jeśli Cię to pocieszy, to jeszcze mam na lewej ręce bliznę po tym, jak mnie drasnąłeś.. :D
 
 
Angantyr 
Stary druh Lann :]


Skąd: Alba
Wysłany: 03-03-2008, 19:48   

Shamaroth_Glupi napisał/a:
pamietna akcja z barbarzyncami,kiedy postanowilem zaszarzowac :D kto byl-ten wie xD ale w duzej mierze przez caly poprzedni oboz darlem ryja modlac sie do Indy niz walczac na miecze :P

Tak, to była bardzo pamiętna akcja ^^


UWAGA! Opisane wydarzenie jest parafrazą i dlatego zaleca się zwrócenie uwagi na sens.

"[Lann, Rigo i kiliku pozostałych Strażników leży rannych. Varthanis, nasza nadzieja zginął z ręki barbarzyńców. Naszą ostatnią deską ratunku jest kapłan Indry - Shamaroth]
- Shamaroth... pomóż...
- Nie mogę. Zostałem trafiony i jestem zbyt słaby... [na hasło "szarża" Shamaroth jako jedyny słucha rozkazu i wbiega pośród przeciwników]

Jak mógłbym zapomnieć... :]
Piękna akcja samobójcza. :P
 
 
Doctor

Wysłany: 03-03-2008, 19:51   

Wtedy w pierwszym szeregu stałem ja i Łoza. Na widok biegnącego Szamcia ja zrobiłem krok w prawo, Łoza - w lewo. Szamciu przebiegł środkiem i został zlinczowany. ;)
 
 
Angantyr 
Stary druh Lann :]


Skąd: Alba
Wysłany: 03-03-2008, 19:55   

Heathenreel napisał/a:
Na widok biegnącego Szamcia ja zrobiłem krok w prawo, Łoza - w lewo. Szamciu przebiegł środkiem i został zlinczowany. ;)

W tamtym momencie opuściła mnie nadzieja na dalszy żywot. :P Ale w sumie... I tak niedługo pożyłem. :D
 
 
Indiana 
Administrator
Majestatyczny król lasu


Skąd: Z wilczych dołów
Wysłany: 03-03-2008, 19:59   

Shamaroth_Glupi napisał/a:
wracajc do Lokiego,nie wiemnczy gdzies tu o nim czytales. gosc mial 11 lat (chyba,poprawcie mnie jak cos) a potrafil trzymac klimat lepiej niz niejeden ze "starszakow" :D
Zgadzam się w 100%, Loki wzbudził niekłamany podziw całej kadry, kiedy wracaliśmy z wyprawy (3 -4 godzinna trasa), w marszu na końcu grupy kwękali i jęczeli najstarsi weterani, a Loki, niosąc cały czas sztandar (! szmatkę na żerdzi, to trochę waży!), zasuwał jako pierwszy w tempie, którego sama bym się nie powstydziła. :)

Abel napisał/a:
Ja też specjalnie dobrze nie walczę, a technika opiera się na celowaniu po łapach :P
Niech ja cię złapię na biciu po łapach.... :angry: ;)

Shamaroth_Glupi napisał/a:
pamietna akcja z barbarzyncami,kiedy postanowilem zaszarzowac :D kto byl-ten wie xD
Kto był, ten miał ochotę tak cię kopnąc w tyłek żebyś zmądrzał ;D Ale niestety już nie żyłeś.,... :P

Angantyr napisał/a:
Ach, ta niekompetencja Straży Pogranicza... :faint: Wypuszczą nawet chanackiego szpiega
Kto go niby wypuścił....? :P

Heathenreel napisał/a:
To było głupie, Szamciu. ;) Jeśli Cię to pocieszy, to jeszcze mam na lewej ręce bliznę po tym, jak mnie drasnąłeś.. :D
To czym on szarżował, zębami...?! :D Fajny awatar, Doc :)

Angantyr napisał/a:
am gracze są tak kreatywni, ze swoimi poczynaniami zmieniają przebieg fabuły. (prawda, Indi? :lol: )
Prawda :D :D :D
_________________
"Boję się klatki, więzienia, do którego przywyknę z czasem, aż zniknie pamięć i potrzeba męstwa..."
"(...) niech umie spać, gdy źrenice czerwone od gromu i słychać jęk szatanów w sosen szumie (...)"
"(...).Loyalty. Honor. A willing heart... I can ask no more than that. "
 
 
Illima 
Dyrektor Instytutu Alchemii

Skąd: Wrocław
Wysłany: 03-03-2008, 20:28   

Angantyr napisał/a:

"[Lann, Rigo i kiliku pozostałych Strażników leży rannych.

AhaHhahhhAHAHAH! AHAHAHAHAHHAHAH HAH AH HAH HHAHAHAHAHAHAHAH AHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH! HAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHAHAHAH
PRZYPADKOWO NEIL RZUCIłEś żARTEM W MOIM STYLU AHAHAHAHAHHAHAHAHAHHAHAHAHAHAH.
Ile masz lat?
Mniej więcej niż ty.
 
 
Abel 

Wysłany: 03-03-2008, 20:33   

Angantyr napisał/a:
A jak ktoś kiedyś powiedział: "Dobry mag, to martwy mag!"
Ja się z nim zgadzam i uznaję Abla za wyjątek od reguły. (Ach, ta niekompetencja Straży Pogranicza... :faint: Wypuszczą nawet chanackiego szpiega)


Nie powiem, schlebia mi ta opinia, zwłaszcza jak sobie przypomnę po pierwszej nocce te bluzgi na Straż. Aż się robi ciepło na sercu...

Yngvild napisał/a:
Kto go niby wypuścił....? :P


A mowa o przesłuchaniu przy ognisku czy o ostatecznej ucieczce Abla? Bo jeżeli pierwsze, to faktycznie dali ciała, ale w drugim wypadku to nie ich wina...
 
 
Indiana 
Administrator
Majestatyczny król lasu


Skąd: Z wilczych dołów
Wysłany: 03-03-2008, 20:34   

Eeee. Nie licząc literówki w słowie "kilku"... to to zdanie jest napisane poprawnie... :)
_________________
"Boję się klatki, więzienia, do którego przywyknę z czasem, aż zniknie pamięć i potrzeba męstwa..."
"(...) niech umie spać, gdy źrenice czerwone od gromu i słychać jęk szatanów w sosen szumie (...)"
"(...).Loyalty. Honor. A willing heart... I can ask no more than that. "
 
 
Shamaroth_Glupi 
ugly bastard.

Skąd: Zabrze
Wysłany: 03-03-2008, 20:37   

ej,sory,to widac po tej szarzy kto tu wychodzi na tchorza! :D
 
 
Travor 

Wysłany: 03-03-2008, 20:37   

cóż ja także nie widzę w tym nic śmiesznego...
a tak z innej beczki to jak czytam np. o tym szpiegu Chanackim itp. to znowu dostaje doła żeśmy na początkującym oprócz wpakowania dwóch nekromantów na pieniek katowski nic nie zrobili ponad wątek główny ;(
 
 
Indiana 
Administrator
Majestatyczny król lasu


Skąd: Z wilczych dołów
Wysłany: 03-03-2008, 20:44   

Travor, nie chcę cię martwić, ale nekromantów załatwili zakonnicy :D Po tym, jak rzeczeni nekromanci przyznali się, ze są nekromantami :D

Sham, wychodzi, kto tu jest porąbany, a kto porąbany kompletnie, wiesz :P :P

Cytat:
A mowa o przesłuchaniu przy ognisku czy o ostatecznej ucieczce Abla? Bo jeżeli pierwsze, to faktycznie dali ciała, ale w drugim wypadku to nie ich wina...
No fakt, że "w realu" należało go powiesić. Ale po awanturze z giermkiem jakoś nie uśmiechał mi się kolejny martwy cywil :P Poza tym... :D To była fajna postać, nie chciałam jej usuwać :) Nadawała kolorytu awanturze :)
_________________
"Boję się klatki, więzienia, do którego przywyknę z czasem, aż zniknie pamięć i potrzeba męstwa..."
"(...) niech umie spać, gdy źrenice czerwone od gromu i słychać jęk szatanów w sosen szumie (...)"
"(...).Loyalty. Honor. A willing heart... I can ask no more than that. "
 
 
Travor 

Wysłany: 03-03-2008, 20:48   

Ja napisałem że tylko ich "wpakowaliśmy" całej reszty rzeczywiście dokonali zakonnicy. Owa egzekucja była jedyną rzeczą która powstrzymała coponiektórych przed zaśnięciem kiedy czekaliśmy na koniec przesłuchań ;D
Co nie zmienia faktu że u was było o wiele więcej wątków.
 
 
Illima 
Dyrektor Instytutu Alchemii

Skąd: Wrocław
Wysłany: 03-03-2008, 20:50   

Ah, juz wiem xD Ja poprostu na początku przeczytałem inaczej to zdanie i mi utkwiło w głowie jako poprawne czyli. Rigo i Lann LECZY rannych. A jak przeczytałem za drugim razem i mi zostało w głowie, że oni coś robią z rannymi to umarłem xD Sory, ja jestem przyzwyczajony do mówienia rzeczy pt "popatrz, oni leżą ludzi!'
Przepraszam xD
 
 
Eskell 


Skąd: Poznań
Wysłany: 03-03-2008, 20:53   

Illima nigdy nie przestaniesz mnie zadziwiac :-)
 
 
Shamaroth_Glupi 
ugly bastard.

Skąd: Zabrze
Wysłany: 03-03-2008, 21:11   

podpisuje sie xD
 
 
Ulfberht
[Usunięty]

Wysłany: 03-03-2008, 21:55   

Shamaroth_Glupi napisał/a:
wcale nie trzeba dobrze walczyc


Zgadzam się w 100% ja na przykład wogóle nie umiem panować nad otulinowcem ...

Heathenreel napisał/a:
Szamciu przebiegł środkiem i został zlinczowany.


Lincz to przypomina mi sie podczas ostatniej walki w kazamatach ;-)

Yngvild napisał/a:
Niech ja cię złapię na biciu po łapach.... :angry: ;)


Przecież walczysz w rękawicach :P
 
 
Eskell 


Skąd: Poznań
Wysłany: 03-03-2008, 21:59   

nie wszyscy walczą w rekawicach....
 
 
Shamaroth_Glupi 
ugly bastard.

Skąd: Zabrze
Wysłany: 03-03-2008, 22:01   

haha,frajer :D
 
 
Eskell 


Skąd: Poznań
Wysłany: 03-03-2008, 22:04   

nie mowiłem o sobie Sham :-P poprostu biore strone ludzi bez rekawic .
a swoja droga bicie po rekach jest chamstwem.... ale mozna sie z tego bardzo szybko wyleczyc:-P
 
 
Ulfberht
[Usunięty]

Wysłany: 03-03-2008, 22:05   

Zgadzam się z Eskellem :-) Bicie po łapach to chamówa
 
 
Abel 

Wysłany: 03-03-2008, 22:19   

Yngvild napisał/a:
To była fajna postać, nie chciałam jej usuwać :) Nadawała kolorytu awanturze :)


I wzajemnie, chociaż nie wiem jak mogło wam się podobać to, że mieliście złośliwego gadułę nad uchem i to cywila, którego w żaden sposób nie mogliście tknąć(oficjalnie) i to w dodatku maga z wrogiego państwa... 10/4 za cierpliwość i wytrwałość...

Eskell napisał/a:
ale mozna sie z tego bardzo szybko wyleczyc


Wierzę i zamierzam się leczyć...
 
 
Hodo 
Emeryt


Skąd: Księstwo Śląsko-Pomorskie
Wysłany: 03-03-2008, 22:24   

Abel, żebyś wiedział jakie spiski były zawiązywane żeby się ciebie pozbyc :D :D
 
 
 
Abel 

Wysłany: 03-03-2008, 22:25   

Część słyszałem, ale byłbym rad, gdybyś przybliżył wszystkie...
Słyszałem, że chcieliście mnie załatwić jakimś listem, ale nie kojarzę dokładnie
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,05 sekundy. Zapytań do SQL: 9